Tekst piosenki
[Intro]
Fuck em, fuck, fuck, fuck, woah, fuck, fuck, woah
[Refren]
Na tabletkach w domu zmyślonych przyjaciół, jak u Foster (ha)
Żyjemy na skraju, to zawsze było za proste (było za proste)
Ty chodzisz z benzowrakiem, kurwa, nie chodzisz z goth girl
Mam w kieszeni jedną bombę, dziwko, nazywa się portfel (let’s go)
Mam w kieszeni, mam w kieszeni to, nie pytaj (nie pytaj)
Prawie byłem martwy, FREE700, prawie znikam (prawie znikam)
Czekam na samolot, nie, nie czekam na pociąg (yeah)
Ona cumshot ma na myśli, ja jestem oddany blokom
[Zwrotka 1]
Na apartamencie te demony mówią do mnie
Trzymam głowę w zimnej wodzie, usmażone jak przez toster
Jak się tak napaliłaś, mała, to sie kurwa ostudź
Będę mówił prosto z mostu – nienawidzę scenecore’owców
Yeah, yeah, będę mówił prosto z mostu
Będę mówił prosto z mostu – weź się pierdol, weź się ostudź
Yeah, yeah, jesteś żadną gwiazdą kurwa
Jesteś żadną gwiazdą kurwa – szmatą do wytarcia podłóg
[Bridge]
Shutdown, mówię poważnie, nie muszą tutaj sprawdzać mnie
Wstaję i muszę zarabiać, dostarczam to gówno jak UPS
Paka, druga paka, masz problem to kurwa zacznij
Czuję się jak Cartel, bo w kominiarce rzucam paczki
[Refren]
Na tabletkach w domu zmyślonych przyjaciół, jak u Foster (ha)
Żyjemy na skraju, to zawsze było za proste (było za proste)
Ty chodzisz z benzowrakiem, kurwa, nie chodzisz z goth girl
Mam w kieszeni jedną bombę, dziwko, nazywa się portfel (let’s go)
Mam w kieszeni, mam w kieszeni to, nie pytaj (nie pytaj)
Prawie byłem [?], FREE700, prawie znikam (prawie znikam)
Czekam na samolot, nie, nie czekam na pociąg (yeah)
Ona cumshot ma na myśli, ja jestem oddany blokom
[Zwrotka 2]
Double C, double C, to nie Chanel, nie budzę się nad ranem
Puste oczy mam, ty też masz takie, chodź to robić dalej
Double C, to nie Chanel, nie budzę się nad ranem
Nie chcę głowy, ja chcę ciszy kurwa, bo nie wiem czy wstanę
Jeśli to co oni robią tu to swag, to ja go nie chcę
Każdą scenecorową dziwkę mogę sprzątnąć, bo to śmieszne
Co jest kurwa Crazy Frog? Boisz się pokazać na mieście
Siedzisz zaszczuty jak szczur i jestem pewien, że tak zdechniesz (zdechniesz)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka maluje obraz życia „na skraju”, przesiąkniętego zażywaniem narkotyków („Na tabletkach”) i głęboką izolacją, którą artysta porównuje do świata z „Domu dla zmyślonych przyjaciół pani Foster”. Egzystencja ta jest pełna ryzyka, włączając w to doświadczenia bliskie śmierci („Prawie byłem martwy”). W tej rzeczywistości siłę daje pieniądz („Mam w kieszeni jedną bombę, dziwko, nazywa się portfel”), a fundamentalną wartością staje się lojalność wobec własnego środowiska („jestem oddany blokom”), stojąca w kontrze do powierzchownych relacji czy krytykowanych przez artystę stylów życia innych.
Druga część utworu koncentruje się na działalności artysty, silnie sugerującej handel narkotykami („dostarczam to gówno jak UPS”, „w kominiarce rzucam paczki”, porównanie do kartelu). Ten „biznes” wymaga ciągłego zaangażowania. Równocześnie tekst nasycony jest skrajną agresją i pogardą wobec osób reprezentujących inne style czy subkultury (szczególnie „scenecore”), którym artysta grozi i których poniża. Odrzuca mainstreamowy „swag”, budując własną, odrębną tożsamość. Jednak pod tą fasadą kryje się głębokie wyczerpanie i emocjonalna pustka („Puste oczy”, „nie wiem czy wstanę”).











Komentarze (0)